Page:Umiński - Wygnańcy.djvu/257

This page has been proofread.

— A ja panu powiadam, że ci ludzie, jak pan ich nazywasz, nie są bynajmniej obłudnikami, oni naprawdę wierzą święcie w to, że pracują dla dobra społecznego! Nie? No, to niech pan porozmawia z redaktorem, albo choćby z Maleckim. I nie można się temu dziwić, proszę pana — tak długo wmawiali w nich, że praca u podstaw stanowi dla nas jedyną drogę wypłynięcia na wierzch, że w końcu przyjęli to za pewnik. To pana gniewa? Mnie nie, bo tout comprendre c’est tout pardonner, jak powiada francuz.






249