Pisarzom „Białego Orła“

<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Lechoń
Tytuł Pisarzom „Białego Orła“
Pochodzenie Rzeczpospolita Babińska, cykl Facecje Republikańskie
Data wydania 1922
Wydawnictwo Towarzystwo Wydawnicze „Ignis“
Drukarz Straszewiczowie
Miejsce wyd. Warszawa, Lwów, Poznań, Toruń
Źródło Skany na Wikisource
Inne Cały cykl
Cały zbiór
Indeks stron

[ 61 ]PISARZOM „BIAŁEGO ORŁA“



Do domów, za witryny, Republiki zbawcy!
Piechotą wszyscy trzeźwi, dorożką — urżnięci:
Nie z papieru, lecz z ducha wstanie Cola Rienzi,
Nie blagujcie Ojczyźnie, jak swemu wydawcy!

Nie Wam, o gryzipiórki, iść Hektora śladem:
Oppmanowi, co rymy z krwawej gliny lepi,
Pokazał się północą zadek księcia Pepi.
Musztarda po obiedzie, a wiersz przed obiadem!

Jak Bógby nieśli kule, któremi chłop strzela,
Skrobią piórem, gdy w polu dział muzyka warczy.
Bez tarczy przyszli do nas, nie wrócą na tarczy,
O, nie wiesz, mój Kornelu", czem jest „Cyd“ Kornela!

Jest jedna tylko Prawda: iść ze światłem w dłoni,
A ta już dawnych Posłów do Polski nie pośle:
Na swych krzesłach kurulnych zasnęli wyniośle,
Miast poprawiać żołnierzom popręgi u koni!

Kto z was kiedy był lontem przy polskiej armacie
I jedną dla Ojczyzny spędził noc bezsennie?
Po knajpach się spijacie na umór codziennie,
Perzyński przed narodem nosił zawsze gacie!

Dołęgi, niedołęgi, diuki Weyssenhoffa,
Zaszyci w gęste lasy, strzelacie z ukrycia
Korkami od szampana na gościńce życia —
O, powstań, moja Polsko, bo już trzeszczy sofa!


[ 62 ]

Słyszycie pomruk fali, z oddali co pluska,
Czujecie powiew śmierci, co was w wir pochłonie —
Nowaczyński dziś ściska różne rabskie dłonie:
Stołeczny Aretino z Sarceyem z Pułtuska!

O Boże! Że też w Polsce niema dotąd kąta,
Gdzie z księgarni nie biją literackie smrody!
O, wierzę, że z swych oczu pleśń zgarną narody!
Jak Orestes, tak chłopi zatłuką Reymonta.





Pisane w listopadzie roku 1918. Przeciw rządowi Moraczewskiego skonfederowali się wtenczas, śród innych, i pisarze konserwatywnego obozu, obierając za swe godło „Białego Orła“. Dziwny to był związek, w którym radzili nad „naprawą Rzeczypospolitej" zarówno najpierwsi w literaturze, jak i ostatnie ciury — tem dziwniejszy, ze znając wielu z konfederatów, zaledwie można ich było posądzać o taką patrjotyczną żarliwość.

Dzisiaj — po bolszewickiej potrzebie — wiemy, jak bardzo sądziło się ich niesłusznie. Nie mówiąc już o reducie Or-Ota (Zgoda 12), w której się poeta okopał i ponoć nawet na wieść o zbliżaniu się Moskali parokrotnie wysadzał (coprawda nie w powietrze) — wszyscy nieomal pisarze „Białego Orła“ mężnie stawali wobec wroga.

Częste przeciw niemu wycieczki czynił i siła mu złego wyrządził Adam Siedlecki herbu Grzymała; był też od bolszewików poznany i ostrzeliwany zaciekle.

Sławę najpierwszych zagończyków zyskali także: Włodzimierz Perzyński i Kornel Makuszyński. O Makuszyńskim zresztą oddawna po większych winiarniach było wiadomo, że „okrutnej to jest fantazji kawaler“; do szeregu przystał jeden z pierwszych i „co koń wyskoczy“ pisał brylantowe oktawy „do broni“ i do generała Hallera.




#licence info
Public domain
This work is in the public domain in the United States because it was first published outside the United States prior to January 1, 1929. Other jurisdictions have other rules. Also note that this work may not be in the public domain in the 9th Circuit if it was published after July 1, 1909, unless the author is known to have died in 1953 or earlier (more than 70 years ago).[1]

This work might not be in the public domain outside the United States and should not be transferred to a Wikisource language subdomain that excludes pre-1929 works copyrighted at home.


Ten utwór został pierwszy raz opublikowany przed dniem 1 stycznia 1929 r., i z tego względu w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej znajduje się w domenie publicznej. Utwór ten nadal może być objęty autorskimi prawami majątkowymi w innych państwach, i dlatego nie zaleca się przenoszenia go do innych projektów językowych.

PD-US-1923-abroad/PL Public domain in the United States but not in its source countries false false